Przejdź do treści

Przedłużenie i refinansowanie chwilówki, czyli co to znaczy i ile kosztuje

Opublikowano: Aktualizacja:

Przedłużenie to przesunięcie terminu spłaty tej samej pożyczki za opłatą. Refinansowanie to nowa pożyczka, z której spłacasz starą. Prawo liczy koszty przedłużenia i kolejnych pożyczek u tej samej firmy razem z kosztem pierwszej pożyczki i ogranicza je wspólnym limitem. Refinansowanie u innej, niepowiązanej firmy to zwykła nowa pożyczka, z nową umową i nowym kosztem.

Dwa słowa, które znaczą co innego

Termin spłaty chwilówki się zbliża, a pieniędzy nie ma. Firma pisze: „Przedłuż termin” albo „Skorzystaj z refinansowania”. Brzmi podobnie, ale to dwie różne rzeczy.

Przedłużenie, w umowach nazywane też odroczeniem, to ta sama pożyczka ze spłatą przesuniętą na później. Płacisz opłatę za przesunięcie, dług zostaje.

Refinansowanie to nowa pożyczka. Dostajesz pieniądze, które od razu idą na spłatę starej. Czasem udziela jej ta sama firma, czasem inna, często z tej samej grupy. Dług zostaje, zmienia się tylko papier, na którym jest zapisany.

W obu przypadkach nie oddajesz ani złotówki z tego, co pożyczyłeś. Płacisz za czas.

Ile może kosztować przedłużenie

Przyjmijmy, że pożyczyłeś 2000 zł na 30 dni. Ustawa o kredycie konsumenckim ogranicza koszty takiej pożyczki inne niż odsetki do 10% kwoty plus 10% w skali roku za czas trwania umowy. Dla 2000 zł na 30 dni to około 216 zł. Do tego odsetki, dziś najwyżej 14,5% rocznie, czyli około 24 zł za miesiąc. Razem około 240 zł. Więcej firma nie może wziąć (art. 36a).

Teraz przedłużasz spłatę o kolejne 30 dni. Ustawa mówi, że jeśli przedłużenie następuje w ciągu 120 dni od wypłaty pieniędzy, opłatę za nie dolicza się do kosztów pożyczki, a limit liczy się dla pierwotnej kwoty 2000 zł (art. 36b). Dla 60 dni łącznie limit kosztów innych niż odsetki wynosi około 233 zł. Skoro za pierwsze 30 dni zapłaciłeś już 216 zł, na samo przedłużenie zostaje kilkanaście złotych plus odsetki za kolejny miesiąc.

Jeśli ktoś proponuje Ci przedłużenie za 300 zł, porównaj to z limitem. Koszty ponad limit po prostu się nie należą.

Refinansowanie u tej samej firmy albo firmy z nią powiązanej

Zamiast przedłużenia możesz dostać propozycję refinansowania. Tu też ustawa ma regułę. Jeśli ta sama firma albo firma z nią powiązana udzieli Ci kolejnej pożyczki w ciągu 120 dni od wypłaty pierwszej, a pierwszej nie spłaciłeś w całości, koszty obu pożyczek liczy się razem, a limit dla pierwotnej kwoty (art. 36c). Przy 2000 zł to wciąż ten sam limit, nie dwa razy po 216 zł.

Kto jest firmą powiązaną, ustawa określa przez odesłanie do przepisów o rachunkowości. W praktyce chodzi o spółki z jednej grupy, które mają tego samego właściciela. Pożyczkodawca nie zawsze mówi o tym wprost. Nazwę spółki, która stoi za marką, znajdziesz w umowie i w rejestrze instytucji pożyczkowych KNF.

Refinansowanie u innej firmy

Jeśli nową pożyczkę daje firma, która z pierwszą nie ma nic wspólnego, limit zaczyna się od nowa. To zwykła nowa pożyczka. Nowy formularz informacyjny, nowa umowa, nowa ocena zdolności kredytowej i nowy koszt, przy 2000 zł na 30 dni znów do około 240 zł.

Policz, co się dzieje po dwóch takich rundach. Pożyczyłeś 2000 zł. Zapłaciłeś około 240 zł za pierwszą pożyczkę i około 240 zł za drugą. Oddałeś prawie 500 zł, a 2000 zł długu nadal masz. Po trzeciej rundzie koszty przekraczają jedną trzecią tego, co pożyczyłeś.

Pożyczanie, żeby spłacić pożyczkę, nie zmniejsza długu. Przesuwa go i dokłada do niego.

Każda nowa umowa to osobne sprawdzenie Twojej zdolności kredytowej. Firma ma obowiązek je zrobić, nawet jeśli nowa pożyczka ma spłacić starą. Odmowa jest możliwa.

Co zrobić zamiast tego

Napisz do firmy przed terminem, nie po. Zapytaj o rozłożenie zaległości na raty bez nowej umowy. Nie każda firma się zgodzi, ale nic nie tracisz.

Co się dzieje, gdy termin minie, opisujemy w artykule Co się dzieje, gdy nie spłacisz pożyczki. Samo spóźnienie ma limit kosztów i bywa tańsze niż kolejne refinansowanie, ale ma inne skutki, o których tam piszemy.

Jeśli masz już kilka pożyczek i nie widzisz, jak to spłacić, bezpłatnej pomocy udzielają Rzecznik Finansowy i punkty nieodpłatnej pomocy prawnej.

Źródła